Rozdział XIV
Sobota, Tego dnia Felix przyszedł po mnie, abyśmy spędzili ten dzień razem. Nie robiliśmy czegoś szczególnego. Po prostu cieszyliśmy się swoją obecnością. Kiedy ten dzień się kończył, a Felix odprowadzał mnie do domu, dostałam od niego propozycję.
- Emma, co ty na to, żebyśmy gdzieś razem wyjechali? Chociaż na tydzień, albo nawet na weekend?
- Fel, bardzo bym chciała, wiesz o tym doskonale. Ale jestem pewna, że rodzice mnie nie puszczą. Wiesz jacy oni są...
- A gdybym ja z nimi porozmawiał?
- Nie wiem, czy to przejdzie - powiedziałam zrezygnowana.
- No dobrze skarbie, leć, już jest późno. Dobrej nocy - pocałował mnie w czoło.
- Dobrej nocy - przytuliłam go i weszłam do domu, zastanawiając się nad pomysłem mojego chłopaka.
Ku mojemu zdziwieniu, nikogo nie było w domu. Cieszyłam się z tego. Poszłam do kuchni, wzięłam sobie jogurt i wbiegłam na górę, idąc do pokoju.
W pewnym momencie moje oczy zaczęły łzawić. Myślałam o Lilly, Potem wspominałam historię z Felixem, kiedy mówił mi, że o niego nie dbam. Że nie dbam o nas. A jeżeli to jest początek końca? Jeśli to wszystko już nie będzie takie same, a ja znudzę się Felixowi i mnie zostawi? W głowie miałam same najczarniejsze scenariusze.
Kiedy zrobiło się naprawdę późno, a rodzice już byli w domu, poszłam się umyć, a po powrocie do pokoju od razu poszłam spać z moimi podpuchniętymi oczami.
Następnego dnia obudziłam się dosyć wcześnie. Wstałam, poszłam się ogarnąć, ubrać i zeszłam na dół zjeść śniadanie. Po posiłku wróciłam do swojego pokoju i włączyłam laptopa włączając muzykę i przeglądając przeróżne portale społecznościowe. Nagle zawibrował mi telefon, co oznaczało, że dostałam jakąś wiadomość.
Od: Felix
Będę za 15 min :)
To było dziwne. Nie umawialiśmy się, nie dzwonił, nie pisał... "Nieważne, ważne, że przychodzi" - pomyślałam.
Kiedy ktoś zapukał do drzwi, pobiegłam na dół i je otworzyłam. Ale to nie był Felix. To był Ogge,
- Coś się stało?
W tym momencie OG mnie pocałował.
- Przepraszam... - i odszedł.
Byłam w szoku.
__________________________________________________________
Hej! Przez ponad miesiąc nie było rozdziału. Przepraszam was bardzo i postaram się to wszystko jakoś nadrobić i naprawić. W tym roku egzaminy i mam naprawdę sporo nauki. Myślałyśmy o zakończeniu bloga, ale stwierdziłam, że chociażby ten rozdział nie był pisany i pół roku, muszę go napisać. Jest naprawdę bardzo króciutki, ale w końcu się spięłam i udało mi się chociaż tyle. Jeszcze raz przepraszam. /Natalia :)