Rozdział II
Rankiem obudził mnie sms.Od: Felix
"Będę po Ciebie o 18."
Do: Felix
"Ok, czekam."
Była godzina 10, więc do przyjścia Felixa miałam sporo czasu. Wstałam i od razu poszłam pod prysznic. Wróciłam do pokoju i założyłam krótkie czarne spodenki z wysokim stanem do tego krótki biały top z krótkim rękawem i zeszłam na dół zjeść śniadanie. Rodziców nie było, zostawili kartke, że będą jutro, ponieważ wyjechali w sprawach zawodowych. Nie dziwiło mnie to. Rodziców często nie było w domu, nawet teraz, kiedy są wakacje potrafili całe dnie przesiedzieć w biurze lub w domu przed komputerem. Teraz są wakacje, więc lepiej dla mnie. Po zjedzeniu posiłku poszłam do swojego pokoju, włączyłam laptopa i odwiedziłam kilka portali społecznościowych. Potem obejrzałam film. Nudziłam się, miałam tyle czasu do spotkania z nowo poznanym chłopakiem.
Wreszcie nadeszła godzina 17:30 i mogłam zacząć się przygotowywać. Umyłam włosy po czym wysuszyłam i lekko zakręciłam. Zrobiłam delikatny makijaż, umyłam zęby i założyłam turkusową pastelową sukienkę i szpilki pod jej kolor. Narzuciłam na siebie krótką skórzaną kurtkę i byłam już gotowa. Nawet nie zdążyłam usiąść, gdy usłyszałam pukanie do drzwi. Otworzyłam je i ujrzałam Felixa. Wyglądał cudownie. Założył czarne rurki i białą koszulę. Jego włosy były ułożone niemal, że perfekcyjnie.
- Hej
- Cześć! - odpowiedziałam z uśmiechem
- Wyglądasz... wyglądasz przepięknie! - wykrztusił
- Haha, dziękuję. Ty też niczego sobie.
Wziął mnie pod rękę i wyszliśmy za teren mojej posiadłości. Szliśmy 20 minut, rozmawialiśmy, ale ja jeszcze nie wiedziałam, dokąd ten chłopak mnie prowadzi. Zabrał mnie do teatru. Ten chłopak, którego poznałam wczoraj, sprawił, że moje serce znów stało się ciepłe i pełne miłości. Sprawił, że na mojej twarzy uśmiech gościł przez cały wieczór. Spektakl trwał godzinę, jednak czas minął o wiele szybciej niż przypuszczałam. O godzinie 20 zabrał mnie jeszcze na spacer niedaleko od naszych miejsc zamieszkań. Nasz spacer trwał 40 minut. Rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Chciałam nie wracać do domu tylko zostać tam całą noc i móc z nim rozmawiać nadal. Nagle zamilkliśmy, a Felix złapał mnie za rękę. "Zaraz Emma! Poznaliście się wczoraj, a Ty idziesz z nim za rękę po parku?" - ten głos w mojej głowie nie milknął, ale nie obchodziło mnie to. Liczyło się tu i teraz. W końcu musiałam iść do domu.
- Felix, wiesz, chyba muszę już wracać.
- Jasne, nie ma problemu, masz rację już jest późno.
Dopóki nie odprowadził mnie pod samą furtkę, nie puścił mojej dłoni.
- No cóż... Dziękuję Ci bardzo za ten wieczór, było bardzo miło i świetnie się ba...
Nie dał mi skończyć. Pocałował mnie. Znaliśmy się zaledwie 2 dni, a on? Nie miałam ochoty tego przerywać, byłam zachwycona. Kiedy już się od siebie oderwaliśmy, wreszcie odezwał się niezwykle wyjątkowy głos chłopaka.
- Przepraszam Emma... Znamy się tak krótko, a ja już...
- Nic nie szkodzi Felix, nie masz za co przepraszać. Jeszcze raz dziękuję.
Pożegnaliśmy się, przytuliliśmy i odeszliśmy od siebie. Wchodząc do domu dostałam wiadomość.
Od: Prywatny
"Cześć. Z tej strony była dziewczyna Felixa. Masz się od niego odwalić, rozumiesz? Jeżeli tego nie zrobisz, obiecuję Ci, że gorzko pożałujesz."
Byłam przerażona. Nie wiedziałam, kto to i jakie ma zamiary. Było późno, nie chciałam już zawracać głowy Felix'owi. Stwierdziłam, że powiem mu o tym przy najbliższym spotkaniu. To był niezwykły dzień. Czy naprawdę zawsze musi być jakiś haczyk?
_________________________________________________________________________________
Mamy rozdział 2. Mam nadzieję, że wy też zastanawiacie się, kim jest tajemnicza osoba. / Natalia :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz