wtorek, 13 stycznia 2015

Rozdział X.

Wróciłam do domu w rozmazanym makijażu. Rodzice już spali. Weszłam na górę, zmazałam makijaż i poszłam spać. Do szkoły wstałam dosyć wcześnie. Ubrałam się w obcisły top, i szare rurki, do tego niebieskie new balancy.  Zjadłam i wyszłam z domu. Dosyć szybko doszłam do szkoły. Lekcje zaczynały się za dziesięć minut. Wciąż myślałam o Felixie, i o tym co wydarzyło się na imprezie. Dlaczego ten pieprzony Ogg mnie wtedy pocałował? Zniszczył związek mi i samemu sobie. Lilly się do mnie nie odzywa. Pewnie Felix jej o wszystkim powiedział. Zerwała z Oggim wczoraj pod koniec imprezy. Kiedy siedziałam w szatni wszedł Oggie
-Hej- powiedzial i uśmiechnął się.
-Cześć- odpowiedziałam.
-Jak się czujesz? - zapytał.
-Głupie pytanie. Kocham Felixa, ale On mi tego nie wybaczy- do oczu napłyneły mi łzy.
Oggie mnie przytulił
-Przepraszam, to moja wina. Ja też kocham Lilly nadal, ale ona nie chce mnie znać..- powiedział przytulając mnie mocniej
Kiedy tak staliśmy przytuleni, do szatni przyszedł Fel. Oderwałam się na moment od Oggiego. Nie odezwał się do nas, zostawił bluzę i wyszedł. Lekcje minęły dosyć szybko. W drodze do domu cały czas miałam w głowie Felixa. Nie mogłam przestać o nim myśleć.
Z dnia na dzień co raz bardziej myślałam o Felixie. Od czasu tego co stało się na imprezie mineło już sporo czasu. Ogg stał się dla mnie przyjacielem. Bardzo go teraz potrzebuje. Mimo tego, nadal kocham Felixa. Wciąż o nim nie zapominam, jest dla mnie najważniejszy. Teraz w szkole często go widze z Lilly. Może już o mnie zapomniał, i próbuje sobie wszystko ułożyć na nowo. Może po prostu lepiej mu beze mnie...
W piątek wieczorem byłam z Andie na zakupach. Cieszę się, że utrzymuje ze mną jakiś kontakt. Ona też bardzo mnie wspiera. Kiedy wracałam z zakupów zadzwonił do mnie Ogg żebym wyszła z nim na spacer. Zgodziłam się. Odniosłam ciuchy i poszłam w umówione miejsce. Chodziliśmy po mieście i rozmawialiśmy o wszystkim. Nagle Oggie zatrzymał się na moment. Złapał mnie za rękę i powiedział
- Słuchaj Emma...ja..ja chyba się w Tobie zakochałem
Puściłam jego rękę i odpowiedziałam
- Oggie, ale ja kocham Felixa...i zawsze będe Go kochać. Ty i ja..eh...to tylko przyjaźń.
Widziałam, że posmutniał. Zdziwiło mnie to, co usłyszałam. Nie miałam ochoty na dalszy spacer, dlatego wymyśliłam, że muszę wracać pomóc w czymś mamie. Odprowadził mnie do domu. Pożegnaliśmy się i poszłam do domu. Zjadłam coś szybko i weszłam na górę. Tego wieczoru dużo myślałam o tym,  powiedział mi Oggie. Następnego dnia w szkole, kiedy szłam korytarzem zauważyłam Felixa. Nie szedł sam. Trzymał za rękę Lilly. Czyli to tak...jednak się odkochał. Zabolało mnie to co zobaczyłam. Widział moje załzawione oczy, kiedy przechodził dumny obok mnie. Zawróciłam i szybko pobiegłam do Oggiego. Kiedy go zobaczyłam, przytuliłam się
-Co się stało? - zapytał.
-Felix..szedł za rękę z Lilly..- odpowiedziałam.
-Nie płacz, proszę- odpowiedział.
Kiedy siedziałam w domu po lekcjach postanowiłam napisać do Felixa, wziełam komórkę
Do:Felix
"Szczęścia z Lilly."
Piętnaście minut później dostałam sms- od niego. Zadziwiło mnie i ucieszyło jednocześnie to, co napisał..
----------------------------
Mamy rozdział X  Jak myślicie? Co odpisal Felix? Dowiecie się tego w rozdziale XI  ! / Agnieszka

Dziękujemy za ponad 900 wyświetleń!!

2 komentarze:

  1. Blagam next szybko bo nie wytrzymam !! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jak zwykle zdumiewający i szybko chce kolejny i chce się dowiedzieć co jej Felix odpisał :D

    OdpowiedzUsuń